Tag: rosja

Polska a perspektywiczne zbliżenie amerykańsko-rosyjskie

Już przed kilkoma laty opublikowałem tekst omawiający dość oczywistą tezę, że w trójkącie liderów współczesności (USA, Chiny, Rosja) nastąpi – zgodnie z ponad dwustuletnią tradycją amerykańskiej polityki – trwałe zbliżenie strategiczne Rosji i Stanów Zjednoczonych głównie po to, aby nie dopuścić do odnowienia sojuszu chińsko-rosyjskiego. Chiny niedługo będą światowym liderem ekonomicznym, konsekwentnie i skutecznie zdobywają…




Wrogość wobec Rosji zbliżała nas do bolszewizmu

Stulecie bolszewickiego przewrotu, mimo pojawienia się wielu publikacji i zainteresowania mediów, nie wywołało (jak dotychczas) szersze debaty na temat znaczenia tej „rewolucji” dla historii Polski. Nie bez powodu policentrycznie patrzę na ten problem, bo w końcu dla nas ważniejsze są nasze, polskie sprawy. A tzw. świat? Niech o niego martwi się „społeczność międzynarodowa”, wielkie korporacje,…




Wielki strach. Czy boimy się Rosji, czy jej bolszewickiego demona przeszłości?

Czy można wyjaśnić skąd bierze się wielki strach przed Rosją, który stał się obowiązującą poprawnością? Jej liderzy czują się obowiązani straszyć nas na wszystkie możliwe sposoby, zresztą w sposób wzajemnie wykluczający się. Bo cóż nam grozi ze wschodu? Wymieńmy większość wariantów tego zagrożenia: –     kryptokomunistyczna Rosja dąży do odtworzenia Związku Radzieckiego („ZSRR-reaktywacja”) i chce również…




Donald Trump zmieni naszą, polską przyszłość.

  Nowy prezydent Stanów Zjednoczonych prawdopodobnie zburzy również nasz dość wyidealizowany i raczej naiwny sposób postrzegania współczesności. Nie muszę go przypominać, ale – nie bez pewnej złośliwości – opowiem tę legendę (bajeczkę?): my oczywiście reprezentujemy bezwzględne DOBRO, którego deponentem jest ZACHÓD,  bezinteresownie rozprzestrzeniający WOLNOŚĆ, DEMOKRACJE I DOBROBYT. On nigdy nie cofnie się z raz WYZWOLONYCH…




Stany Zjednoczone nigdy nie były antyrosyjskie

W czasie wojny krymskiej, gdy wojska rosyjskie walczyły z zachodnioeuropejskim desantem w okolicach Sewastopola, gdzie pierwsze skrzypce grali Brytyjczycy i Francuzi, rząd amerykański twardo i konsekwentnie stał po stronie Rosji. Osamotniony politycznie car (i tytularny król Polski) Mikołaj Pawłowicz I mógł liczyć tylko na polityków waszyngtońskich, reprezentujących co prawda państwo dość odległe i peryferyjne politycznie,…